Roni Size Reprazent & Josh Wink na Audioriver 2008
"Tego nad Wisłą jeszcze nie było. I nie chodzi o rzekę na odcinku płockim, ale o Polskę w ogóle. Oto organizatorzy Audioriver ściągają legendę i współtwórcę drum and bassu z całą swoją świtą - Roni Size Reprazent Live! W pojedynkę, ale z równie wielkim impetem na plażę wkroczy również jeden z amerykańskich pionierów sceny rave, czyli Josh Wink . "
czytaj cały komunikat prasowy »

Kiedy w 2004 roku, okazało się że da się zrobić London Elektricity w Polsce, chodząc po mieście i rozdając znajomym cdr’y z nagraniem ich występu z bbc, myślałem sobie że to jest ultimate i że tylko Reprazent jest "większą" akcją - ale ich po prostu nie da sie zrobić.
Da się
Jest jeden kawałek Reprazent’a który towarzyszy mi przez te parę lat organizowania i grania imprez, a od ostatnich 2 lat również w pracy "korporacyjnej". Taki kawałek który sobie puszczam jak mam takie momenty ze jest tyle roboty, że nie wiem od czego zacząć - a nic nie działa tak jak powinno .
Ciekawostki & fakty (w punktach, bo mi sie nie chce udawać że umiem napisać 2 składne i ciekawe zdania hehehe):
- Roni Size Raprazent to 13 os. w tym menager
- Przyjedzie dwójka oryginalnych wokalistów występujących na wszystkich płytach Roniego Sizea: Onallee (można ją usłyszeć m.in. w kawałkach "Heroes ", "Lucky pressure " czy "Watching Windows ") oraz mc Dynamite
- W składzie zespołu znajduje się również Mark Clements , znany z Cause 4 Concern
- Ciekawostki z ridera do cateringu: 1 x bottle of Remy Martin Brandy / 1 x bottle of Jack Daniels / 3 x Bottles of Italian Pinot Grigio / 3 x Bottles of Italian Merlot / 1 x bottle of lime cordial / 1 x 1 Litre Blackcurrant RIBENA / No Styrofoam or other environment damaging products.
Kup bilet na Audioriver (obecnie cena karnetu na 2 dni wynosi 35pln) »
—
k-size
This entry is filed under Audioriver Festival. And tagged with audioriver, josh wink, roni size reprazent. You can follow any responses to this entry through RSS 2.0. You can leave a response, or trackback from your own site.
Moim subiektywnym zdaniem Dirty Beats jest ciekawszym numerem z tej płyty.
no, fajny jest - ale tu chodzi o text
“I’ll race with you but i’m tired
Lucky Pressure
They were ahead but they got lost.
Lucky Pressure (…)
I choose life untill expired.”
zawsze mi sie przypomina zbior ludzi ktorzy kiedys byli obecni na scenie, twierdzili ze maja na wszystko plan i ze juz zaraz wystrzela w kosmos

a teraz juz ich nie ma i nikt nie pamieta o ich “wielkich planach”
w sumie w pracy mam to samo
Hmmm jest w tym coś.